X
 

audycja nagrana z radia - proszę przewinąć do właściwego momentu

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!» Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: «Wstańcie, nie lękajcie się!» Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: «Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie».

    Mt 17, 1-9

Komentarz

 

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



Powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy.

    Mt 8, 8.9


         I znowu, co za niezwykle pokorne usposobienie tego setnika ! Nic dziwnego, że Zbawiciel tak hojnie go nagrodził.

         Ucz się i ty prawdziwej pokory. I czerp ją z najlepszego źródła, bo od samego Jezusa.

         Chrystus jest niedoścignionym wzorem i nauczycielem pokory. Przestrzega, by nie czynić dobrze tylko dlatego, aby zyskać uznanie u ludzi. Stawia wszystkim przed oczy odstraszający przykład dumnego, zapatrzonego w siebie faryzeusza i pociągający wzór pokornego celnika: Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony (Łk 18, 14). Przecudna nauka mądrości z ust wcielonej Prawdy !

         Chrystus jest niedoścignionym wzorem pokory. Mógł śmiało wskazać na siebie całemu światu: Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem (Mt 11, 29). Albowiem On, potężny Syn wszechmocnego Boga, staje się malutkim dzieckiem. On, Pan i Stwórca wszechświata, staje się ubogim rzemieślnikiem. On, władająca gromami i burzami Wszechmoc, daje się wiązać, pozwala opluć i wyszydzić, a wreszcie przygwoździć do krzyża. On, Mądrość boża, staje się pogardą świata. On, Odpuszczenie grzechów, pozwala się oczerniać o najpospolitsze występki. Słowem: Ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi (Flp 2, 7). Przedziwny wzór ! Czy zechcesz jeszcze odgrywać rolę wielkiego ? Czy będziesz miał jeszcze pretensje do zaszczytów ? Czy będziesz miał ochotę jeszcze się nadymać ? Czy będziesz się jeszcze oburzał, gdy cię oczernią i znieważą ? Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was (Jk 4, 10).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.