X
 

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

    Mt 13, 54-58


komentarz: Radio eM

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Czyż nie jest On synem cieśli? I niewiele zdziałał tam cudów, z powodu ich niedowiarstwa

         Jak długo, jak się będę cieszył życiem, które mi dajesz, Ojcze święty, Boże wszechmogący, tak będę cię głosił, Boże wieczny, ale i Ojcze wieczny. Nigdy się nie ustanowię sędzią twej wszechmocy i twych tajemnic; nigdy nie ustanowię mojego ograniczonego poznania ponad prawdziwe pojęcie twej nieskończoności; nigdy nie potwierdzę, że istniałeś uprzednio bez twej Mądrości, Potęgi i Słowa, Boga, Jedynego Zrodzonego, mojego Pana Jezusa Chrystusa. Bo jeśli nawet mowa ludzka jest słaba i niedoskonała, kiedy mówi o Tobie, to nie przytępi to mojego umysłu tak, że moja wiara zamilkłaby, bo brakłoby jej słów, aby wyrazić tajemnicę Twego bytu. Nawet w tym, co nas otacza, są rzeczy, których przyczyn nie pojmujemy, choć znamy ich efekty. I kiedy przez naszą naturę nie potrafimy się wysłowić, nasza wiara zabarwia się adoracją. Kiedy kontempluje gwiazdy na niebie, odpływy i przypływy morza, moc ukrytą w zasiewach, moja niewiedza pomaga mi Ciebie kontemplować, bo jeśli nawet nie pojmuję tej natury, która jest do moich usług, to dostrzegam Twoją dobroć, bo ona jest, aby mi służyć. Widzę, że sam siebie nie znam, lecz tym bardziej Cię podziwiam. Dałeś mi rozum i życie, a moje zmysły ludzkie sprawiają mi wiele radości, ale nie potrafię zrozumieć, jakie były moje początki człowieka. To w niepojmowaniu tego, co mnie otacza, udaje mi się pojąć, kim jesteś. Przenikając twoją naturę, uwielbiam Cię. Dlatego też, jeśli nawet nie pojmuję Twoich tajemnic, w niczym nie umniejsza to mojej wiary w twoją wszechmoc. Narodziny Twego wiecznego Syna przekraczają pojęcie wieczności, są wcześniejsze niż wieczność. Nim wszystko zaczęło istnieć, jest On Synem, który wyszedł od Ciebie; jest prawdziwym Bogiem. Nigdy nie istniałeś bez niego. Ty jesteś Ojcem wiecznym Jedynego Zrodzonego przed wszystką wiecznością.

Trójca 12, 52-53 (©Evangelizo)
Św. Hilary (ok. 315–367)



Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

    J 19, 34


         Dlaczego Kościół św. tak bardzo stara się o rozszerzenie nabożeństwa do Serca Jezusowego ? Gdyż jest ono dobrym a zarazem łatwym środkiem do świętości życia.

         Ono przede wszystkim wprowadza na drogę świętości. Pokazuje ci Serce, które z powodu grzechu smutne było aż do śmierci, a w ten sposób odstrasza cię od grzechu, tej zasadniczej przeszkody świętości. Ono pokazuje ci Serce, które ofiarowało się z miłości i zapala cię do podobnych ofiar, bez których nie można kroczyć ścieżką świętości. Wskazuje ci Serce, które biło jedynie dla ciebie, zmusza więc do tego, byś i ty oddał się całkowicie Chrystusowi przez prawdziwą świętość. Jakże więc głęboko uzasadnione to wezwanie: Serce Jezusa, źródło życia i świętości !

         Nabożeństwo do Serca Jezusowego jest dla ciebie także wzorem chrześcijańskiej świętości. Albowiem Serce Jezusa żyło w ustawicznym zjednoczeniu z Bogiem - w nieznużonej gorliwości o chwałę Bożą - w delikatnej miłości względem dzieci ludzkości - tkwiło w fundamencie wszelkiej świętości, w pokorze - i pociągnęło wszystkich do siebie swoją nieprzezwyciężoną cichością. Słowem, jest ono przedziwnym odzwierciedleniem świętości.

         Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa zapala do świętości. Apostołka Serca Jezusowego, św. Małgorzata Maria Alacoque, zwykła była mawiać: Nic tak nie wznosi duszy do świętości, jak nabożeństwo do Serca Jezusowego. Spojrzyj tylko na wszystkich mężów ducha, na wybitniejsze postacie niewieście, na wszystkich świętych ostatnich stuleci, a przekonasz się, że wszyscy oni byli szczególniejszymi czcicielami Serca Jezusowego. Wszyscy bez wyjątku ! I ze skutku wyciągaj wniosek o przyczynie.

         Jeżeli więc myślisz poważnie o dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości, w takim razie bez nabożeństwa do Serca Jezusowego nie możesz siej obejść.

         Polecaj się także Bogurodzicy. Nazywamy ją matką Najświętszego Serca Jezusowego, gdyż uformowało się ono z jej krwi najczystszej, ona pierwsza je umiłowała, ona kochała je najgoręcej, ona też najbardziej upodobniła się do niego. Proś ją o prawdziwe i praktyczne nabożeństwo do tego Bożego Serca. Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia (Iz 12, 3).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.