X
 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; a kto się Mnie wyprze wobec ludzi, tego wyprę się i Ja wobec aniołów Bożych. Każdemu, kto powie jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie odpuszczone. Kiedy was ciągać będą po synagogach, urzędach i władzach, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty pouczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć».

    Łk 12, 8-12


komentarz: Ks. Marek Porwolik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić (Rz 8,18)

        Uzbrójcie się w tę cierpliwość, która czyni tak wiele cudów w świętych. Zastanówmy się, a zobaczymy, że nasze cierpienia w tym życiu są nieporównywalne z wielkością cierpień Chrystusa, z ciężarem naszych grzechów, z ohydą mąk piekielnych i z niebiańską nagrodą. Dlatego też nasi Ojcowie radowali się z dni upokorzenia i lat prób, jakie Pan dla nich przygotował. Cierpliwość jest jak diament: dzięki niej dusza opiera się wszelkim przeciwnościom; jest lekarstwem: leczy każdą ranę; jest tarczą: chroni przed każdym atakiem. Nikt nigdy nie będzie w stanie nas dotknąć, jeśli zaczęliśmy wewnętrznie toczyć walkę z samym sobą. […] Podczas budowy gmachu kamień przeznaczony na honorowe miejsce jest ciosany, szlifowany i rzeźbiony. Tak samo jest z nami: jesteśmy poddawani próbie na tym świecie, abyśmy mogli wejść do niebiańskiej świątyni, gdzie nie słychać już żadnego uderzenia młotka. Radość może nadejść dopiero po smutku, który jest konieczny jako zapłata za nasze przeszłe grzechy, dla naszego duchowego doskonalenia i wzrostu naszej wiecznej chwały. O, owocna praco, o, cenny bólu, o, błogie łzy, które sam Wszechmogący otrze z oczu swoich wypróbowanych wybranych! Jezus powiedział, że Królestwo niebieskie należy w szczególności do tych, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości (Mt 5,10).

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości
Bł. Humbert z Romans (ok. 1200–1277)



Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi.

    Mt 6, 26


         Bóg to twój Ojciec i Ojciec wszystkich ludzi. Dlatego też z ojcowską pieczołowitością stara się o ciebie i wszystkich. Wytacza się przeciw tej prawdzie różnorodne zarzuty.

         Jeżeli Bóg ma o wszystko staranie, dlaczegoż tyle ubóstwa, nędzy i głodu ? Posłuchaj. Przede wszystkim powiedział Chrystus: Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6, 33). A więc stój wiernie w szeregach sług bożych, trzymaj się z dala od grzechu ! A dalej przemawia wiekowe doświadczenie: Byłem dzieckiem i jestem już starcem, a nie widziałem sprawiedliwego w opuszczeniu ani potomstwa jego, by o chleb żebrało (Ps 37, 25). Niemało rodzin obdarzonych licznym potomstwem, wielu uczciwych ludzi ustawicznie to stwierdza. A może mniema się, że Bóg zobowiązany jest żywić także wszystkich wykolejeńców i grzeszników ? - Zresztą i tak czyni Bóg więcej, niż należałoby się tego spodziewać. Daje on przecież światło słoneczne i deszcz także tym, którzy obrażają go, daje im czas do nawrócenia i nie karze ich natychmiast, ani tak, jak na to zasługują.

         Ale przecież tyle cierpienia ? - Posłuchaj. Źródłem cierpienia jest albo zła wola samych ludzi, albo też pochodzi ono z ręki Boga.

         Źródłem cierpienia jest zła wola samych ludzi. Pomyśl tylko o tym mnóstwie chorób, które są smutnym następstwem rozpusty, nieumiarkowania, gniewu i które zakażają całe pokolenia. Pomyśl o licznych wojnach, które miały swoją matkę nie gdzie indziej jak w zazdrości, zawiści, dumie i chciwości. W większości więc cierpień musi Bóg zawołać do człowieka: Ty jesteś zatraceniem swoim z własnej winy ! (Oz 13, 9).

         Cierpienie może pochodzić z ręki Boga. Powodzenie, bogactwo, zdrowie według proroczych przewidzeń Wszystkowidzącego byłyby dla ciebie tym, czym jest dla dziecięcia ostry nóż. Wyszłyby ci one na zgubę. Czego ty oczywiście nie widzisz. Ale Bóg wie o tym doskonale. Dlatego zsyła ci ubóstwo, chorobę, cierpienie i w ten sposób pozwala dojrzeć dla szczęśliwej wieczności. Ileż w tym z jego strony ojcowskiej miłości ! Skończ więc już raz z nieuzasadnionymi skargami i oskarżeniami ! Czy bierze, czy daje, jest on zawsze Ojcem, który nas miłuje !

         Tak więc pozostanie na wieki prawdą, co mówi Pismo św.: Wielkie są dzieła Pańskie. Dzieła rąk Jego to wierność i sprawiedliwość (Ps 111, 2.7).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.