Jezus powiedział: «Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz».
Komentarz
Kościół to nie anonimowe zgromadzenie czy bezkształtna masa. Na czele Bożej owczarni, wspólnoty ochrzczonych, stoi Chrystus, który zna swoje owce po imieniu i jest gotów oddać za nie własne życie. Ten Dobry Pasterz pachnie owcami – jak zwykł mawiać papież Franciszek – ale one powinny doskonale znać smak Jego drogocennej krwi. Tymczasem zbyt wielu wokół nas najemników i fałszywych przewodników. Tych, którzy zamiast jednoczyć – rozpraszają, zamiast łączyć – dzielą. A w momencie zagrożenia porzucają powierzone im owczarnie. Nie chodzi tu wyłącznie o duchownych. To wezwanie do wszystkich ochrzczonych. To zaproszenie do zmiany naszego stylu życia. To wołanie o umiejętność ofiarowania czasu, a nawet życia bliźnim. Bo najgłębszym pragnieniem Jezusa, Dobrego Pasterza, nie są podziały ani polaryzacje w Kościele, ale jedność na mocy chrztu.
komentarz: Ks. Rafał Skitek
Pokaż rozważanie
Ukryj







