X
 

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».

    Łk 11, 29-32


komentarz: ks. Antoni Bartoszek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Jonasz był znakiem dla mieszkańców Niniwy

        Mieszkańcy Niniwy uwierzyli w przesłanie tego Żyda i okazali skruchę. Dla mnie nawrócenie mieszkańców Niniwy stanowi bardzo zaskakujący fakt. Jak mogli uwierzyć? Nie znajduję innej odpowiedzi niż ta: słuchając kazania Jonasza, musieli uznać, że przynajmniej część przesłania, którą można było zweryfikować, była po prostu prawdziwa: zło tego miasta było poważne. W ten sposób zrozumieli, że druga część również była prawdziwa: niegodziwość niszczy miasto. Zrozumieli, że nawrócenie było zatem jedyną szansą na ocalenie miasta. […] Osobista bezinteresowność posłańca stanowiła drugi element wiarygodności Jonasza: przybył z daleka, by pełnić służbę, która narażała go na drwiny i z której z pewnością nie mógł liczyć na żadną osobistą korzyść. Tradycja rabiniczna dodaje jeszcze jeden element: Jonasz miał świeżo w pamięci trzy dni i trzy noce spędzone w głębi ziemi, w głębi Szeolu (Jon 2,3). Ślady jego doświadczenia śmierci pozostawały widoczne i potwierdzały autentyczność jego słów. Nie sposób nie zadać sobie tutaj tego pytania. Gdyby pojawił się nowy Jonasz, czy uwierzylibyśmy? Czy nasze miasta by uwierzyły? Nawet dzisiaj, w wielkich metropoliach, we współczesnych Niniwach, Bóg poszukuje posłańców pokuty. Czy mamy niezbędną odwagę, głęboką wiarę i wiarygodność, by poruszyć serca i otworzyć drzwi do nawrócenia

Rekolekcje wygłoszone w Watykanie, 1983
Kardynał Józef Ratzinger (Papież Benedykt XVI w latach 2005–2013)



Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec.

    Łk 17, 18


         Jakże boleśnie odczuł dobrotliwy Zbawca niewdzięczność dopiero co uzdrowionych ! Strzeż się wstrętnej wady niewdzięczności. Wiesz przecie: Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł (Jk 1, 17). Wiesz też, że szczodrobliwy Bóg nie potrzebuje cię wcale. Niepodobna, by te myśli nie przynagliły cię do wdzięczności. Do serdecznej i czynnej wdzięczności.

         Bądź wdzięczny całym sercem. Dawid śpiewał: Z całego serca chcę chwalić Pana (Ps 111, 1). Ta głęboka wdzięczność serca nie lubuje się zbytnio w słowach, za to przechodzi w samo życie.

         Czy nie wystrzegasz się wszystkiego, co by mogło obrazić twego dobroczyńcę ? Czy zabiegasz o to, aby sprawić mu radość ? Zastosuj to do Boga. Postępuj tak względem niego. Zabiegaj gorliwie o jego chwałę, czyń dobrze, zachowuj jego przykazania, miłuj jego Kościół i unikaj grzechu.

         O takiej wdzięczności wypowiedział się św. Jan Chryzostom: Nie czcijmy i nie chwalmy Boga tylko słowem. Albowiem on nie tylko słowem, ale też czynami doprowadzi nas do chwały. Tak więc i my także czcijmy go czynami.

         Nie mów więc: Ja zawsze jestem wdzięczny Bogu za dary co do ciała - a potem nadużywasz tego ciała do grzechu ! - Nie mów: Ja dziękuję Bogu za błogosławieństwa w domu, gospodarstwie i rodzinie - a jednak nie służysz z tą rodziną Bogu i nie dzielisz się z ubogimi darami otrzymanymi od Boga ! - Nie mów: Ja składam Bogu dzięki, iż jestem powołany do prawdziwego Kościoła - a jednak, jeśli idzie o obowiązki względem Kościoła, to je tylko zbywasz ! - Nie mów: Jestem wdzięczny Bogu za wszystkie dobrodziejstwa co do duszy - a jednak igrasz sobie potem z tą duszą obsypaną łaskami bożymi ! Wyryj sobie głęboko w duszy słowa Apostoła: Bądźcie wdzięczni ! (Kol 3, 15).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.