X
 

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

    Mt 9, 35 – 10, 1. 5a. 6-8

Komentarz

Owce i pasterz to symboliczne przedstawienie relacji pomiędzy Bogiem a Jego ludem. Możemy je dostrzec w wielu miejscach Pisma Świętego. Słowa: „Są jak owce niemające pasterza”, odczytane w kontekście innych fragmentów, brzmią dość przerażająco. Owce bez pasterza giną, nie mają pastwiska, są narażone na niebezpieczeństwa, mogą się zgubić i w dodatku nie ma kto ich opatrzyć, gdy się zranią. Jezus z jednej strony diagnozuje sytuację, a z drugiej ukazuje siebie jako dobrego pasterza, ratunek dla owiec. To On lituje się nad nimi, ich porzuceniem i znękaniem. W Nim Bóg sam staje się pasterzem swojego ludu, przychodzi z oczekiwanym zbawieniem.


komentarz: Magdalena Jóźwik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni

        Już dzisiaj świętujmy z całego serca przyjście Pana Jezusa Chrystusa, jest to naszym obowiązkiem, bo On przyszedł, nie tylko do nas, ale i dla nas. On, Pan, nie potrzebuje naszych dóbr; wielkość łaski, jaką nam uczynił, pokazuje, jak wielkie było nasze ubóstwo. Osądza się powagę choroby po środkach potrzebnych do jej wyleczenia… Przybycie Zbawiciela jest nam zatem potrzebne; stan, w jakim znajdowali się ludzie, czynił Jego obecność niezbędną. Niech zatem Zbawiciel szybko przybędzie! Niech przyjdzie zamieszkać wśród nas przez wiarę, w całym bogactwie Jego łaski. Niech przybędzie wyrwać nas z zaślepienia, niech uwolni nas z naszych niedomagań, niech zajmie się naszą słabością! Jeśli jest w nas, któż mógłby nas zgubić? Jeśli jest z nami, to czegoż nie moglibyśmy zrobić w Tym, który jest naszą siłą? (Flp 4,13). Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8,13) Jezus Chrystus jest absolutnie pewnym doradcą, który nie może się mylić ani nas zmylić; jest potężną pomocą, którego siła nigdy nie może się wyczerpać… Jest samą mądrością Boga, samą mocą Boga (1 Kor 1,24)… Zwróćmy się wszyscy zatem do takiego Mistrza: we wszystkich naszych przedsięwzięciach wołajmy o tę pomoc; w sercu naszych walk powierzmy się tak pewnemu obrońcy. Skoro już przybył na ten świat, to po to, by mieszkać wśród nas, z nami i dla nas.

Siódme kazanie na Adwent
Św. Bernard z Clairvaux (1091-1153)



Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami.

    Łk 1, 28.)


         Nie można wyobrazić sobie adwentu bez Najświętszej Panienki. Bez tej, która dała nam Mesjasza, oczekiwanego przez ludzkość w rzeczywistym adwencie. Bo nasz kościelny adwent, jako czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia, jest tylko symbolem rzeczywistego adwentu, czyli tych długich tysiącleci, w których ludzkość czekała nie na święta, ale na rzeczywiste przyjście Zbawiciela.

         I jakżeż odbija się jej dostojne i przemiłe oblicze od ponurych mroków grzechu i zepsucia obyczajów, które ciążyły przez tysiące lat, zanim przyszedł na świat Chrystus ! Maryja jest bez skazy !

         My wszyscy nosimy na sobie piętno grzechu, Pismo św. powiada: Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka (Ps 51, 7).

         Jedynie Najświętsza Maryja Panna ze względu na swe macierzyństwo boże została wyjęta spod grzechu pierworodnego i zachowana od winy osobistej. Niedwuznacznie oznajmia to boży wysłannik: pełna łaski - nie było więc tam już miejsca na grzech; - Pan z Tobą - gdzie Bóg zamieszkał, tam nie mógł przedtem panoszyć się szatan; - błogosławiona jesteś między niewiastami - tzn. wyższa nad cały twój grzeszny rodzaj.

         Nie sądź jednak, że świętość przyszła Maryi łatwo. Nie tylko bowiem walka ze złem jest źródłem zasługi, ale przede wszystkim ćwiczenie się w cnotach. A jak doskonale Maryja praktykowała cnoty ! Wspomnij na jej posłuszeństwo i pokorę przy Zwiastowaniu. Przypomnij sobie jej wiarę w Opatrzność Bożą w przeróżnych okolicznościach. Przypomnij sobie jej zaparcie w Betlejem, Egipcie i Nazarecie. Pomyśl o jej delikatnej miłości bliźniego u Elżbiety i w Kanie. Pomnij wreszcie na jej cierpliwość w znoszeniu tylu cierpień. Naprawdę do niej odnoszą się słowa Pisma św.: Wiele niewiast pilnie pracuje, lecz ty przewyższasz je wszystkie (Prz 31, 29).

         Spoglądaj odtąd z większym jeszcze szacunkiem i czcią na Niepokalaną. Zmagaj się, jak ona, w nabywaniu cnoty.

         Rozpal w sobie szczególne nabożeństwo do tajemnicy jej Niepokalanego Poczęcia. Czy nie mógłbyś w poświęcone Maryi soboty odmówić jakiejś modlitwy ku jej czci, złożyć drobnej ofiary, wysłuchać Mszy św. lub odwiedzić jej obraz i ozdobić go kwieciem i świecami ?

         Z weselem wołaj do niepokalanie poczętej Matki Boga: Błogosławiona jesteś, przez Boga Najwyższego, spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi (Jdt 13, 18).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.