X
 

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

    Mt 11, 25-30

Komentarz

Przytoczony fragment Ewangelii odsłania zaskakującą głębię, gdy sięgniemy do greckiego oryginału. Ewangelista Mateusz zapisuje, że Jezus wysławia Ojca za to, iż objawił swoje tajemnice nie mądrym tego świata, lecz prostaczkom. Użyte tutaj greckie słowo nēpiois dosłownie odnosi się do niemowląt. Bogu podoba się więc objawiać swoje sprawy tym, którzy są jak malutkie dzieci – całkowicie ufne i zależne od rodzica.


komentarz: Ks. Łukasz Piper

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Zjednoczenie z Bogiem i zbawienie dusz

         Wznosząc się ponad siebie, dusza niepokojona ogromnym pragnieniem chwały Boga i zbawienia dusz, ćwiczy się przez pewien czas w cnocie, zamieszkawszy i zadomowiwszy się w celi poznania siebie, aby lepiej poznać dobroć Boga wobec niej. Bo z poznania wynika miłość, i kochając, dusza stara się iść za prawdą i nią się przyodziać. Nic nie pozwala jej tak rozkoszować się tą prawdą, nic nie oświeca jej tak bardzo, jak pokorna i ciągła modlitwa, ugruntowana na poznaniu siebie i Boga; modlitwa, odmawiana w ten sposób, jednoczy duszę z Bogiem. Krocząc śladami Chrystusa Ukrzyżowanego, przez gorące pragnienie i zjednoczenie miłosne dusza staje się Jego drugim ja. Czy tak nie pouczał nas Chrystus, mówiąc: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, objawię mu siebie, i będzie jednym ze Mną, a Ja z nim (por. J 14,21;23). I w wielu miejscach znajdujemy podobne słowa, z których widzieć możemy, że On jest Prawdą, że przez miłość dusza staje się jedno z Nim. Aby wykazać to jaśniej, przypominam, iż słyszałam od pewnej służebnicy Boga, że gdy była zagłębiona w modlitwie wielkim porywem ducha, Bóg nie ukrywał przed okiem jej intelektu miłości, którą żywi dla sług swoich, lecz okazał ją; i między innymi rzekł: Otwórz oko intelektu i patrz na Mnie, a ujrzysz godność i piękność mojego stworzenia, obdarzonego rozumem. Poza pięknem, którą dałem duszy, stwarzając ją na obraz i podobieństwo moje, spójrz na tych co przyodziani są szatą godową miłości, ozdobioną mnóstwem prawdziwych cnót. Ci zjednoczeni są ze Mną przez miłość.

Dialog o Bożej Opatrzności, Wstęp
Św. Katarzyna ze Sieny (1347–1380)



Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami.

    J 6, 3


         Będą to zapewne poważne sprawy, które Zbawiciel omawiał z uczniami na górze. Przecież zbliżała się chwila męki i śmierci na Golgocie.

         Pomyśl tak i ty chociaż raz o śmierci. Może ogarnia cię strach na myśl o śmierci ? Czy czasem nie prowadzisz w tej kwestii polityki strusia ? To wszystko na nic się nie przyda ! Postanowiono ludziom raz umrzeć (Hbr 9, 27).

         Rozejrzyj się po świecie przyrody. Kolejne przesuwanie się pór roku woła do ciebie donośnie rok za rokiem: Nie zawsze jesteś w wiośnie życia; przyjdzie i dla ciebie lato dojrzałości, jesień śmierci i zima grobowego spoczynku. Ucz się pojmować mowę przyrody !

         Spojrzyj na swój zegarek. W przeciągu 24 godzin umiera 150 000 ludzi. Na każde tik - dwóch ! Przyjdzie czas, że wyszemrze on i dla ciebie swoje ostatnie tik-tak ! Warto pomyśleć o tym.

         Lecz kiedy przyjdzie siostra - śmierć ? Zbawiciel powiada: Nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie (Mt 24, 42). Z dzienników wyczytujesz, że dzień w dzień tylu, tylu odchodzi bez zaopatrzenia, bądź to zmiata ich choroba, łamie nieszczęśliwy wypadek, bądź też miażdży atak apoplektyczny. Co gwarantuje ci, że i ciebie nie spotka kiedyś coś podobnego ?

         A śmierć rozstrzyga - o całej długiej, nieskończonej wieczności - o niebie i piekle ! Nie ma dla ciebie trzeciego wyjścia ! Albo: Błogosławieni, którzy w Panu umierają (Ap 14, 13). Albo: Najgorsza jest śmierć grzeszników (daw. Ps 34, 22).

         Na razie wszystko jeszcze w twoim ręku. Jesteś kowalem własnego szczęścia lub nieszczęścia ! Jak sobie pościelesz za życia, tak będziesz spoczywał w godzinę śmierci i tak pozostaniesz na całą, całą wieczność ! Czytamy bowiem: Zdążać będzie człowiek do swego wiecznego domu (Koh 12, 5). Niech więc dlatego brzmi ci w uszach i w sercu napomnienie Ducha Świętego: Rozporządź domem swoim, bo umrzesz (2 Krl 20, 1). Rozporządź nim przez życie wolne od grzechu ciężkiego ! Rozporządź nim, uporządkowując swoje księgi. Rozporządź, zestawiając rachunki i długi. Rozporządź, starając się o te rzeczy, do których jesteś obowiązany. Rozporządź nim, modląc się często do św. Józefa, opiekuna dobrej śmierci. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie (Łk 12, 37).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.