X
 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali».

    J 15, 9-17

Komentarz

br/> „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej. Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.


komentarz: Ks. Łukasz Gaweł

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie.

    Mt 8, 23


         Św. Tomasz robi tu taką uwagę: Przez tę łódź należy rozumieć Kościół św. Tak, tej łodzi Kościoła św. z ufnością powierzają ludzie swoje dusze, by znaleźć bezpieczeństwo wpośród burz życiowych. Ta łódź zawija pod kierownictwem Jezusa całkiem bezpiecznie do portu wiecznej szczęśliwości, mimo szalejących burz i podwodnych raf. Ty również znajdujesz się w tej łodzi, podczas gdy miliony ludzi poza Kościołem trzęsą się na marnych deskach przy każdym uderzeniu fal życia. Dziękuj Przedwiecznemu za łaskę powołania do wiary katolickiej. Przedwiecznemu, który cię wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła (1 P 2, 9). I to bez żadnej twojej zasługi !

         Módl się wiele za ludzi nie należących do Kościoła. Módl się prośbą litanii do Wszystkich Świętych: Abyś wszystkich zbłąkanych do jedności z Kościołem przywrócić i wszystkich niewiernych do światła Ewangelii doprowadzić raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie !

         Co czyni Jezus w łodzi swego Kościoła ? Ciągle ją umacnia, albowiem wyposaża ją w zasługi swego Odkupienia i światło Ducha Bożego i w łaskę świętych Sakramentów. Choć niewidoczny, przebywa jednak zawsze w łodzi Kościoła świętego. On ze swoją wszechmocą. On w swej osobie przez rzeczywistą obecność w Najświętszym Sakramencie. Ja jestem z wami po wszystkie dni (Mt 28, 20).

         Dlaczego więc się trwożyć ? Zwłaszcza, że zapewnia jeszcze Apostoł: Chrystus umiłował Kościół (Ef 5, 25). Spełniaj na swoim stanowisku, co do ciebie należy. Jako apostoł świecki pomagaj w rzetelnej akcji katolickiej duchownym wioślarzom, kapłanom ! Idź przez życie z wysoko podniesionym sztandarem Kościoła, zatknij go na swoim warsztacie, w miejscach pracy, nieś na wybory ! Popieraj katolickie pisma i dzienniki, zwalczaj wrogą katolicyzmowi bibułę. Wszystko dla Chrystusa i jego Kościoła ! Ostatecznie Chrystus i Kościół zatriumfują ponad wszystkim - a ty z nimi. Bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.