X

źródło - www.edycja.pl


Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest». A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał». Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

    J 7, 1-2. 10. 25-30

Komentarz

Ewangelia według św. Jana w szczególny sposób pokazuje, jak człowieczeństwo Jezusa, Syna Bożego, naprzemiennie ukrywa i odsłania tajemnicę Jego bóstwa. Jezus żyje wśród swoich rodaków, znają go od lat, a jednocześnie w nauczaniu, potwierdzonym czynami, coraz częściej wskazuje na swoją szczególną misję oraz Boską tożsamość. My dzisiaj, mądrzy po wydarzeniu zmartwychwstania, możemy dziwić się temu niedowiarstwu i bywać zgorszeni powątpiewaniem współczesnych Jezusowi. Ale z drugiej strony ta delikatna Boża pedagogika, by odkrywać tajemnicę powoli, by wszystko zdarzyło się w odpowiednim czasie, daje czas naszej wolności – czy idziemy za Nim, czy za wątpliwościami?


komentarz: Magdalena Jóźwik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła

         Szukanie Jezusa jest często dobrem, ponieważ oznacza to szukanie Słowa, prawdy i mądrości. Powiecie jednak, że słowa Szukać Jezusa często są wymawiane w stosunku do tych, którzy chcą Mu wyrządzić krzywdę. Na przykład: Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki (J 8,37). Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga (J 8,40). Te słowa nie przeciwstawiają się innym słowom: Kto szuka, znajduje (Mt 7,8). Zawsze istnieją różnice między tymi, którzy szukają Jezusa: nie wszyscy szukają Go szczerze w celu zbawienia i otrzymania pomocy. Są ludzie, którzy Go szukają z wielu powodów, zbyt oddalonych od dobra. To dlatego tylko ci, którzy szukali Go uczciwie, znaleźli pokój, ci, o których można prawdziwie powiedzieć, że szukają Słowa, które jest u Boga (J 1,1), aby ich zabrało do swego Ojca. […] Grozi, że odejdzie, jeśli się Go nie przyjmie: Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać (J 8,21). Wie, od kogo się oddala i przy kim zostaje, choć jeszcze nie jest odnaleziony, aby ci, którzy Go szukają, znaleźli Go w stosownym czasie.

Komentarz do św. Jana, 19,12 ;PG 14, 548
Orygenes (ok. 185–253)



I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili.

    J 19, 37


         Oto piąta tajemnica bolesnej cząstki Różańca św. Pan skrwawiony kona na krzyżu.

         Widzisz wszędzie krzyż, a jednak jakże mało zwracasz uwagi na pięć najświętszych Ran, które Mistrz - także dla ciebie - pozwolił sobie zadać. Przyjrzyj się im raz gruntowniej, gdyż one są środkiem zbawiennym przeciw grzechowi. Co czytamy u proroka ? On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy (Iz 53, 5). Tak więc woła do ciebie każda z Ran: Za twoje grzechy ! - Piotr, Longin, Dyzma, Apostołowie zostali uleczeni z ran duszy, gdy spojrzeli na rany Zbawiciela. Wiesz już teraz, co znaczą te słowa przy tajemnicach bolesnych: Któryś za nas... !

         Wspomnienie na Rany Jezusowe wleje ci nowe siły na chwile cierpień i utrapień. Bez cierpień nie możesz żyć na ziemi. Jest to przykre następstwo winy pierworodnej. Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo [spoczęło] na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich (Syr 40, 1). Jeżeli zachwiejesz się w cierpieniu, to patrz wtedy na Rany Jezusa. One ci powiedzą: Aż tyle cierpień chciał Pan podjąć ! Aż tyle chciał wycierpieć, chociaż był bez grzechu ! Aż tyle potrafił znieść bez słowa skargi ! - A ty mimo tak znikomych dolegliwości, mimo takich grzechów ? a jednak jesteś taki niecierpliwy ! Tak, słusznie woła św. Augustyn, co niech będzie radą dla ciebie: Nie znam skuteczniejszego środka na wszelkie przeciwności, ponad Rany Chrystusowe. Rozważaj często i z głębokim wczuciem się święte pięć Ran. Uważaj zaś pilnie, aby... wykonać według wzoru, jaki zobaczyłeś na górze (Wj 25, 40).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.