X
 

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

    Mk 6, 30-34

Komentarz

Jak wygląda stado owiec bez pasterza? Pewnie to wielki chaos i zagubienie. Owce niekoniecznie wiedzą, gdzie znajdą trawę, którędy iść do wody; wchodzą tam, gdzie mogą się poranić, gubią się, a nade wszystko grożą im drapieżniki. Tak właśnie Jezus widział tłumy ludzi, którzy za Nim chodzili i nie dawali Jemu i Jego uczniom odpocząć. Byli bezradni, zagubieni, w każdej chwili zagrożeni atakiem Złego. Potrzebowali dobrego pasterza. Dziś nieraz może być podobnie. Ludzie się gubią w swojej wierze. I nie zawsze znajdzie się pasterz, który im pomoże. Często to nie są ludzie źli, ale zwyczajnie zagubieni.


komentarz: Andrzej Macura

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Zlitował się nad nimi

         O miłości, jaka ty jesteś dobra i hojna! Jak potężna! Niczego nie posiada ten, który ciebie nie ma. To ty mogłaś uczynić z Boga człowieka. Kazałaś Mu się uniżyć i oddalić na pewien czas od Jego wielkiego majestatu. Uwięziłaś Go przez dziewięć miesięcy w łonie Dziewicy. Uzdrowiłaś Ewę w Maryi. Odnowiłaś Adama w Chrystusie. Przygotowałaś krzyż dla zbawienia zagubionego świata. O miłości, aby odziać nagiego, stajesz się nagą. Dla ciebie głód jest obfitym posiłkiem, jeśli zgłodniały ubogi zjadł twój chleb. Twoje bogactwo polega na przeznaczeniu twoich dóbr dziełom miłosierdzia. Jedynie ty nie pozwalasz się prosić. Bez zwłoki wspierasz uciśnionych, nawet twoim kosztem, niezależnie od stopnia ich nieszczęścia. Jesteś okiem niewidomych, stopą chromych, wierną tarczą wdów i sierot. Tak miłujesz twoich nieprzyjaciół, że nikt nie widzi różnicy między nimi a twoimi przyjaciółmi. To ty, o miłości, jednoczysz tajemnice niebieskie z rzeczami ludzkimi i tajemnice ludzkie z rzeczami niebieskimi. Jesteś strażniczką rzeczy boskich. To ty, w Ojcu, rządzisz i rozkazujesz wszystkiemu, ty jesteś posłuszeństwem Syna, ty radujesz się w Duchu Świętym. Ponieważ jesteś jedna w Trzech Osobach, to nie podlegasz podziałowi. Tryskając ze źródła, jakim jest Ojciec, wylewasz się całkowicie w Synu, nie oddalając się od Ojca. Słusznie jest powiedziane: Bóg jest miłością (1J 4,16), bo ty sama kierujesz mocą Trójcy.

Kazanie De spe, fide et caritate, 9 ; PL 11, 278
Św. Zenon z Werony



A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.

    Łk 2, 12


         Między działaniem Boga, a ludzi zachodzi taka różnica, jak między niebem, a ziemią. Człowiek zasadza swą wielkość na rzeczach zewnętrznych, wpadających w oko, pełnych godności. Sądzi, że tylko w ten sposób do czegoś dojdzie. Jeden woła na drugiego: Okaż się światu ! (J 7, 4). Rób sobie reklamę ! - Bóg postępuje całkiem inaczej. Wybiera co małe, niepozorne, nawet co jest w pogardzie i mimo tego jest zawsze wielki i pełen majestatu. Zawsze cieszy się powodzeniem ! Znajdziecie Niemowlę. I oto to dziecię, które jest skarbnicą wiecznej mądrości i wiedzy, milczy, milczy przez długie trzydzieści lat ! Dlaczego ? Odpowiedź daje Apostoł narodów: Ukazała się bowiem łaska Boga, która poucza nas (Tt 2, 11.12).

         Tak, dla pouczenia nas. Także dla mnie i dla ciebie. Ucz się zatem od Dzieciątka w stajence milczenia i ukrycia w Bogu, tej matki wielkich myśli i czynów. Ucz się od niego być zapomnianym i nie wstydź się, gdy ci wypadnie wieść życie w jakimś zapadłym zakątku ziemi bez rozgłosu i ludzkiego uznania. Pamiętaj te słowa: Im bardziej umrzemy dla serc ludzi, tym doskonalsze będziemy mieć życie w Sercu Boga. Stałeś się wobec wielkiego świata zerem, poczekaj tylko, a dobry Bóg postawi kiedyś przed tym zerem potężną jedynkę !

         Ucz się także ubóstwa od Dziecięcia w stajence. Światłem okryte jak płaszczem (Ps 104, 2), a jednak tak jest biedne i ubogie, że nie widać nic z tego blasku. My właśnie przez to jego ubóstwo mieliśmy się wzbogacić w łaskę tu na ziemi, a w szczęśliwość tam w wieczności. Dlatego ceń sobie wysoko ubóstwo. Nie zaprzedawaj duszy mamonie. Nie bądź takim, który poza pieniądzem świata nie widzi i działa jedynie dla złota. Wiesz przecie dobrze, że ubranie nieboszczyków jest bez kieszeni.

         Wielb teraz z miłością ciche i ubogie Dziecię. Wołaj w świętym podziwie: Panie, Tyś Bogiem moim ! Sławić Cię będę i wielbić Twe imię, bo dokonałeś przedziwnych zamierzeń (Iz 25, 1).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.