X
 

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić ». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich». Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

    Mk 1, 40-45

Komentarz

Czynności implikowane głębokim poruszeniem (gr. splagchnidzomai) Jezusa. Dotyk, który niweluje barierę choroby, i deklaracja: „Chcę” przywracają człowieczeństwo. „Nie mów nikomu” to ochrona przed narracją tych, którzy „znają się na wszystkim” i zakwalifikują mężczyznę jako chorego, kwestionując uzdrowienie. „Pokaż się kapłanowi” – aby przez kilka dni obserwacji potwierdził stan i nakazał zmianę szat na przysługujące zdrowemu. A wszystko to w odpowiedzi na odwagę człowieka, który wyszedł ku Jezusowi poza strefę nakazaną, przyjął fakt Jego mocy, zawołał i pozwolił Bogu, by zrobił po swojemu („Jeśli chcesz – masz moc”). A On może uczynić znacznie więcej, niż myślimy czy rozumiemy.


komentarz: s. Joanna Nowińska

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Chcę, bądź oczyszczony

         Codziennie Pan uzdrawia duszę każdego człowieka, niezależnie od liczby win, jeśli Go o to błaga, pobożnie adoruje i głosi z wiarą te słowa: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia (Rz 10,10). Należy zatem kierować do Boga nasze prośby z ufnością, nie wątpiąc w Jego moc. To z tego powodu Pan odpowiada natychmiast trędowatemu, który Go prosił: Chcę. Ponieważ, jak tylko grzesznik zaczyna modlić się z wiarą, dłoń Pańska zabiera się do leczenia trądu jego duszy. […] Ten trędowaty daje nam dobrą radę do co sposobu modlitwy. Ne wątpi o woli Pana i wierzy w Jego dobroć. Ale świadomy powagi swoich win, nie chce domniemywać tej woli. Mówiąc, że Pan, jeśli chce, może go oczyścić, głosi, że ta moc należy do Pana, a jednocześnie wyraża swoją wiarę. Jeśli wiara jest słaba, to wpierw musi zostać umocniona. Tylko wtedy objawi swoją moc, aby otrzymać uzdrowienie duszy i ciała. Apostoł Paweł mówi bez wątpienia o tej wierze: Oczyścił przez wiarę ich serca (Dz 15,9). Czysta wiara, przeżyta w miłości, podtrzymana wytrwałością, cierpliwa w oczekiwaniu, pokorna w wyrażaniu się, stanowcza w ufności, pełna szacunku w modlitwie i mądrości w tym, o co prosi, może być pewna, że w każdych okolicznościach usłyszy to słowo Pana: Chcę.

Komentarz do Ewangelii św. Mateusza, 5, 8
Św. Paschazy Radbert (? – ok. 489)



On wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: Ja nie jestem Mesjaszem. Zapytali go: Cóż zatem ? Czy jesteś Eliaszem ? Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem ? Odparł: Nie !

    J 1, 20-21


         W owych czasach oczekiwanie Mesjasza było powszechne. Także Eliasz, według Pisma, ma powrócić. I Mojżesz mówi o wielkim proroku, którego Bóg wzbudzi swemu ludowi. Z pytań wyczuwa się naprężenie, jakie owładnęło ludem. Nadeszła właśnie pełnia czasów. Świat był gotowy na przyjęcie Odkupiciela. Mógł więc nadejść.

         Czy mógłbyś teraz ty także powiedzieć to o sobie w trzecim tygodniu adwentu, przy blaskach trzeciej świecy, zapalonej na wieńcu adwentowym ? W każdym razie chwyć się środków, jakie podaje ci Kościół św., by się należycie przysposobić na przyjście Chrystusa. Wyzyskaj ku temu celowi należycie suche dni !

         Do czego one dążą ?

         Pierwszym ich celem jest złożyć Bogu na początku każdej pory roku pierwociny wdzięczności. Dlatego już w Starym Zakonie czytamy: Dajcie z dóbr waszych daninę dla Pana. Każdy więc, którego skłoni do tego serce, winien złożyć jako daninę dla Pana dary wybrane (Wj 35, 5).

         Całkiem to słuszne i uzasadnione. Dlatego, że wszystko, czym jesteśmy, co posiadamy i co możemy, zdrowie, ciało i duszę, talenty i zdolności, pokarm i napój, nie zapominając o licznych łaskach duchowych, zawdzięczamy Bogu i Ojcu naszemu w niebiesiech. Wielki Apostoł woła z podziwem: Cóż masz, czego byś nie otrzymał ? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał ? (1 Kor 4, 7). Zastanów się także nad słowami św. Bernarda: Niewdzięczność jest jak wiatr gorący, który wysusza źródła dobroci bożej i rosę miłosierdzia i strumienie łaski.

         Zatem śmiało, w duchu wdzięcznej ofiarności odmów sobie w czasie nadchodzących suchych dni nieco z potraw, zwłaszcza mięsnych. A jeśli nie możesz zachować ścisłego postu, to odmów sobie przynajmniej jakąś drobnostkę. Ofiary niosą ze sobą zawsze dużo wewnętrznego wesela i zewnętrznych błogosławieństw Bożych ! Tak właśnie całkowicie, jak Kościół święty modli się przy ołtarzu w środę podczas suchych dni: Racz przyjąć, błagamy Cię, o Panie, nasz post, byśmy przez jego zadośćuczynienie stali się godni Twojej łaski i osiągnęli wieczne obietnice.


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.