X
 
Komentarz

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam słowa proroka Izajasza, które odniesione do Jezusa jednoznacznie wskazują na Niego jako na obiecanego Zbawiciela. Ewangelista, odwołując się do Starego Testamentu, chce wyraźnie wskazać na Jezusa jako na Tego, który rozprasza każdą ciemność, zmienia w jasną każdą cienistą dolinę. Jednocześnie Chrystus przychodzi, żeby uzdrawiać, leczyć, wychodzić naprzeciw wszelkiej ludzkiej słabości. W Nim mamy światło, życie, uzdrowienie i wszystko to, czego tak naprawdę potrzebujemy. Tylko czy wystarczy nam niepozornie przechodzący obok nas Emmanuel – Bóg z nami, a nieraz i między nami?


komentarz: Magdalena Jóźwik

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie

        Jezus nasz Pan, Chrystus, objawił się nam z łona Ojca. Przyszedł i wyciągnął nas z ciemności, oświecił nas swoim radosnym światłem. Powstał dzień dla ludzi; moc ciemności została wyparta. Z Jego światła powstało światło dla nas, które oświetliło nasz zamazany wzrok. Sprawił, że Jego chwała powstała nad światem i oświecił najgłębsze otchłanie. Unicestwił śmierć, nadszedł kres ciemności, bramy piekieł roztrzaskały się w kawałki. Oświecił wszelkie stworzenie, ciemności od zarania wieków. Dokonał zbawienia i dał nam życie; następnie przyjdzie w chwale i oświeci oczy wszystkich, którzy na Niego czekają. Nasz Król nadchodzi w wielkiej chwale: zapalmy nasze lampy, wyjdźmy Mu na spotkanie (Mt 25,6); rozradujmy się w Nim, jak On rozradował się w nas i daje nam radość przez swoją chwalebną światłość. Powstańcie, bracia, przygotujcie się, aby złożyć dzięki naszemu Królowi i Zbawicielowi, który przyjdzie w chwale i rozweseli nas swoim radosnym światłem w Królestwie.

Hymn I na Zmartwychwstanie
Św. Efrem (ok. 306–373)



Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami.

    Łk 1, 28.)


         Nie można wyobrazić sobie adwentu bez Najświętszej Panienki. Bez tej, która dała nam Mesjasza, oczekiwanego przez ludzkość w rzeczywistym adwencie. Bo nasz kościelny adwent, jako czas oczekiwania na święta Bożego Narodzenia, jest tylko symbolem rzeczywistego adwentu, czyli tych długich tysiącleci, w których ludzkość czekała nie na święta, ale na rzeczywiste przyjście Zbawiciela.

         I jakżeż odbija się jej dostojne i przemiłe oblicze od ponurych mroków grzechu i zepsucia obyczajów, które ciążyły przez tysiące lat, zanim przyszedł na świat Chrystus ! Maryja jest bez skazy !

         My wszyscy nosimy na sobie piętno grzechu, Pismo św. powiada: Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka (Ps 51, 7).

         Jedynie Najświętsza Maryja Panna ze względu na swe macierzyństwo boże została wyjęta spod grzechu pierworodnego i zachowana od winy osobistej. Niedwuznacznie oznajmia to boży wysłannik: pełna łaski - nie było więc tam już miejsca na grzech; - Pan z Tobą - gdzie Bóg zamieszkał, tam nie mógł przedtem panoszyć się szatan; - błogosławiona jesteś między niewiastami - tzn. wyższa nad cały twój grzeszny rodzaj.

         Nie sądź jednak, że świętość przyszła Maryi łatwo. Nie tylko bowiem walka ze złem jest źródłem zasługi, ale przede wszystkim ćwiczenie się w cnotach. A jak doskonale Maryja praktykowała cnoty ! Wspomnij na jej posłuszeństwo i pokorę przy Zwiastowaniu. Przypomnij sobie jej wiarę w Opatrzność Bożą w przeróżnych okolicznościach. Przypomnij sobie jej zaparcie w Betlejem, Egipcie i Nazarecie. Pomyśl o jej delikatnej miłości bliźniego u Elżbiety i w Kanie. Pomnij wreszcie na jej cierpliwość w znoszeniu tylu cierpień. Naprawdę do niej odnoszą się słowa Pisma św.: Wiele niewiast pilnie pracuje, lecz ty przewyższasz je wszystkie (Prz 31, 29).

         Spoglądaj odtąd z większym jeszcze szacunkiem i czcią na Niepokalaną. Zmagaj się, jak ona, w nabywaniu cnoty.

         Rozpal w sobie szczególne nabożeństwo do tajemnicy jej Niepokalanego Poczęcia. Czy nie mógłbyś w poświęcone Maryi soboty odmówić jakiejś modlitwy ku jej czci, złożyć drobnej ofiary, wysłuchać Mszy św. lub odwiedzić jej obraz i ozdobić go kwieciem i świecami ?

         Z weselem wołaj do niepokalanie poczętej Matki Boga: Błogosławiona jesteś, przez Boga Najwyższego, spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi (Jdt 13, 18).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.