W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego! » Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.
Komentarz
Jego obecność zdumiewa. Jego słowa wprawiają w zachwyt. Znaki, które czyni, nie pozostawiają człowieka obojętnym. To Ewangelia. Ona nie ma końca. Jezus działa i dziś. Nasze parafie, kościoły, wspólnoty, grupy są tego świadkami. Jednak trudno dzisiaj zauważyć ewangeliczny zachwyt nad tym wszystkim. Przyzwyczailiśmy się. Spowszedniało nam. Lekarstwem jest pewien myślowy eksperyment: jakie byłoby Twoje życie, gdyby nie było tego wszystkiego? Kim byśmy byli, gdyby nie obecność Jezusa w naszej codzienności? Wyzerujmy wszystko i zachwyćmy się od nowa.
komentarz: ks. Tomasz Koryciorz
Pokaż rozważanie
Ukryj





