X
 

audycja nagrana z radia - proszę przewinąć do właściwego momentu

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

    Mt 3, 13-17

Komentarz

 

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Świętość synów na wzór Syna!

         Ojciec Niebieski wyznaczył nam […] nasz ideał świętości. Przeznaczył nas, abyśmy stali się podobni – nie do jakiegokolwiek stworzenia albo do anioła – ale do Jego Syna […]. Święty Paweł objawia nam tę myśl Ojca, mówiąc: tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna (Rz 8, 29). Bóg wyznacza nam boski wzór doskonałości. Pragnie odnaleźć w nas cechy swojego wcielonego Syna, a tym samym ujrzeć nasze dusze rozjaśnione odbiciem Jego świętości. […] Jeśli Bóg, będący oceanem doskonałości, jest niepojęty dla umysłów stworzeń, to On sam, który w swojej nieskończoności pojmuje pełnię swojej wielkości, wyraża swoją wiedzę w jednej myśli, w jednym słowie – swoim Słowie. Temu Słowu przekazuje całe swoje boskie życie, całe swoje światło, wszystko, czym jest. To zrodzenie w łonie Ojca, będące samym życiem Boga, nigdy się nie zaczęło i nigdy się nie skończy. W chwili, gdy do was mówię, Ojciec w nieskończonej radości mówi do swojego Syna: Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś – to znaczy w wiecznej teraźniejszości – zrodziłem (Ps 2,7). Ojciec dał nam tego Syna za wzór i źródło wszelkiej świętości. W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte (Kol 2,3). Cała wieczność kontemplowania nie wystarczy, aby wyczerpać poznanie tej tajemnicy i podziękować Bogu za ten dar. […] Jeśli, jak pisze św. Tomasz z Akwinu, naturalne i wieczne synostwo Słowa w łonie Ojca jest wzniosłym przykładem dla naszego przybranego synostwa (Kazanie XXXI, 3), to świętość właściwa ludzkiej naturze prawdziwego jedynego Syna Bożego również powinna służyć za wzór świętości przybranych synów.

Chrystus wzorem i źródłem kapłańskiej świętości, Chrystus wzorem kapłana
Bł. Kolumban Marmion (1858–1923)



Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela.

    Mt 11, 11


         Ta nowa pochwała Zbawiciela była całkiem zasłużona. Przypomnij sobie tylko cnoty św. Chrzciciela. Pomnij na jego pilnie strzeżoną niewinność. By jej nie skalać, opuścił zwodniczy świat i wybrał samotność pustkowia. Św. Tomasz z Akwinu woła tu z podziwem: Życie jego nie było ludzkie, lecz anielskie. Był on naturalnie człowiekiem, jak każdy z nas, lecz z człowieka zdaje się posiadać tylko postać i wygląd. Co tylko myślał, chciał i czynił, wszystko to sposobem anielskim się odbywało. - Ty wystawiasz może swą czystość na jarmark życia, najeżony niebezpieczeństwami. I dziwisz się jeszcze, że tyle ponosisz strat i tyle cierpisz pokus, że więdnie ci ta piękna lilia i opada. Cenną perłę trzyma się w ukryciu !

         Przypomnij sobie surowość życia świętego Chrzciciela: Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny (Mt 3, 4). Oprócz tego czytamy u św. Łukasza (1, 80): Żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem. Chrystus mówi nam: Nie jadł chleba i nie pił wina (Łk 7, 33). Słusznie więc św. Franciszek Salezy odnośnie tego pisze: O gdyby skały i pustkowie miały życie i odczuwały, gdyby kamienie umiały powiedzieć o ustawicznych ćwiczeniach pokutnych, którymi ten pokutujący w ciele anioł karcił ciało !

         Słownik współczesnego świata dawno wymazał ze swych kart takie wyrazy, jak pokuta, umartwienie, wyrzeczenie się, dyscyplina. A przecież maksyma św. Grzegorza Wielkiego jest prawem: Bóg żadnego grzechu nie puszcza bezkarnie. Albo sam grzesznik je odpokutuje, albo ukarze go Bóg sprawiedliwy.

         Niech więc i twoje usposobienie adwentowe uszlachetni się i podniesie czystością św. Jana. Nie rozmyślaj długo, co ci czynić wypada. Sposobności masz tysiące na każdym kroku. Chciej tylko ! Niech św. Jan będzie także dla ciebie tym, kim był kiedyś dla rzesz: wysłańcem, który przygotowuje drogę przed Panem (Mt 11, 10).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.