X
 

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się zatem tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. I przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Dziecko, odpuszczone są twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga?» Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu myśli te nurtują w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć paralitykowi: Odpuszczone są twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje nosze i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje nosze i idź do swego domu!» On wstał, wziął zaraz swoje nosze i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: «Nigdy jeszcze nie widzieliśmy czegoś podobnego».

    Mk 2, 1-12

Komentarz

Chrześcijanin to człowiek, który stara się być potrzebny innym – tak mówi wielu mistrzów duchowości. Ludzie, którzy przeciskają się przez tłum, by pomóc paralitykowi spotkać się z Jezusem, nie są jeszcze chrześcijanami. Ale mają w sobie chrześcijańską postawę. To znaczy, że rozumieją nauczanie Jezusa. Obcując z Nim, czują się potrzebni i pomagają paralitykowi. Ich działanie wypływa z serca, które zostało otwarte na innych. Jeżeli masz takie serce, rozejrzyj się wokół. Może obok jest ktoś, komu jesteś potrzebny. Nie każdy jest w stanie sam zbliżyć się do Jezusa.


komentarz: Judyta Syrek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga?

         Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. Przez te słowa Chrystus chciał być poznany jako Bóg, chociaż ukryty przed ludzkim spojrzeniem w postaci człowieka. Przez to, że okazywał swą moc i czynił cuda, porównywano go do proroków. A przecież to dzięki Niemu i dzięki Jego mocy, także inni mogli dokonywać cudów. Jednakże odpuszczanie grzechów nie leży w ludzkiej mocy – to znak Boga. W ten właśnie sposób Jezus zaczął objawiać swoją boskość w sercach ludzi. I to też drażniło bardzo faryzeuszów. Odpowiadają: On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, oprócz jednego Boga? Faryzeuszu, wydaje ci się, że wiesz, a tak naprawdę nic nie rozumiesz! Sądzisz, że czcisz swojego Boga, a nawet go nie rozpoznajesz! Myślisz, że dajesz świadectwo, a zadajesz jedynie ciosy! Skoro to sam Bóg może odpuszczać grzechy, dlaczego nie uznajesz boskości Chrystusa? Ponieważ może on udzielić odpuszczenia grzesznej duszy, On wymaże też grzechy całego świata: Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata (J 1,29). Słuchaj, abyś mógł zrozumieć Jego boskość, gdyż On przejrzał cię na wskroś. Patrz na niego – On zszedł do głębin twoich myśli. Zrozum tego, który zna najtajniejsze intencje twojego serca.

Kazanie 50
Św. Piotr Chryzolog (ok. 406–450)



Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską.

    J 1, 23


         Oto właściwe wołanie na święty okres adwentu. Przygotuj ty także drogę Panu. Nie przez to w pierwszym rzędzie i nie przez to najbardziej, że pomyślisz o gwiazdkowych podarkach i zakupach świątecznych, lecz przez przebudowę serca twego na żłóbek dla Dzieciątka Jezus. Ono pragnie przecież w dniu swej uroczystości duchowo narodzić się w twojej duszy. Ono chce, jak sam Zbawiciel to podkreślił, wraz z łaską swoją mieszkanie u ciebie założyć (J 14, 23).

         Co więc uczynisz ?

         Jak wyglądała stajenka betlejemska ? Była to przecież stajnia, schronisko dla bydła, musiała więc odstręczać brudem i nawozem. I tam właśnie przyszło Dzieciątko Jezus na świat ! Pełen świętego oburzenia woła tu św. Beda: Tam, gdzie wala się gnój zwierząt, leży teraz Chleb Aniołów !

         I ty podzielasz to oburzenie, ale wyciągnij także praktyczne wnioski. Uprzątnij serce swoje, w przeciwieństwie do brudnej stajni i stwórz czyściutki, miły kącik, w którym by rozkosznie mogła zamieszkać Boża Dziecina. A więc przez te dni aż do Bożego Narodzenia unikaj świadomych grzechów ! Zwyciężaj wadę główną ! Szanuj wysoce odpowiednią do twego stanu czystość, choćby to kosztowało wiele ofiar i umartwień !

         Spojrzyj na Kościół św. On, twoja duchowa matka, przyodziewa się teraz we fioletową szatę pokuty. Staraj się pojąć tę niemą, ale jednak wymowną naukę i ty napełnij również serce swoim nastrojem pokutnym. Usuń z duszy przez żal szczery i spowiedź wszystko, co mogłoby ją brukać.

         Przy tym jednak nie zapomnij postarać się o żłóbek, choćby bardzo malutki, który ustaw sobie na stole rodzinnym, lub na warsztacie ! Ze żłóbka promieniuje zawsze ciepło pobożności, ciepło miłości do Bożej Dzieciny. A gdy przygotowujesz taki żłóbek, wtedy myśl zawsze o brudnej stajni betlejemskiej, a serce swoje przekształcaj na czyściutką świątynię. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5, 8).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.