X
 

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

    Łk 16, 19-31

Komentarz

br/> «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody.


komentarz: ks. Wojciech Surmiak

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 



Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź.

    Mt 8, 24


         Masz tu obraz burz, jakie od najdawniejszych czasów po dziś dzień szalały nad łodzią Kościoła świętego. Znasz je dobrze z historii Kościoła. Burze prześladowań chrześcijan w pierwszych wiekach, burze błędnych nauk i herezji, burze wędrówek ludów, burze przeciw papiestwu, które w IX, X, XI i XV stuleciu miało kilku niegodnych przedstawicieli, burza tak zwanej reformacji Lutra, burze rewolucji, sekularyzacji, liberalizmu w XVIII i XIX stuleciu - a dziś te zacięte ataki socjalizmu, wolnomyślicielstwa, komunizmu i bolszewizmu.

         Zawsze wołano: Już koniec z Kościołem ! I zawsze wychodził Kościół z tych zapasów odmłodzony. W tym duchu pisał już św. Ambroży przed 1600 laty: Często rzucają burze łodzią Kościoła, ale nigdy nie mogą jej roztrzaskać. Gdyż przy maszcie, tj. przy krzyżu, stoi Chrystus, w łodzi siedzi Ojciec, a ster dzierży Święty Duch Pocieszyciel .

         Nie daj się więc zbić z tropu, gdy słyszysz o nowych burzach. One są tylko zapowiedzią upadku tych wszystkich, którzy je rozpętali. Kościół triumfuje nad swymi napastnikami. A wtedy, gdy wrogowie usiłują mu chytrze i dotkliwie zaszkodzić, powala ich, mówi św. Jan Chryzostom. O jednym jednak przy tym nie zapominaj. Nie wolno zakładać rąk i myśleć, że Jezus wszystko sam zrobi. Kościół jako całość nigdy nie zginie: Bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16, 18). Lecz Kościół w jakimś kraju lub którejś części świata może pójść w rozsypkę - przez obojętność i gnuśność jego wyznawców ! Myśl o tym przy wyborach, które dziś mają tak doniosłe znaczenie. Nie miej na oku tylko interesów materialnych, ale przede wszystkim względy religijne ! Gdy w ten sposób przeciwstawisz się zdecydowanie prześladowcom, wtedy oprzyj się na Panu , o którym Pismo św. mówi: Oto nie zdrzemnie się ani nie zaśnie Ten, który czuwa nad Izraelem (Ps 121, 4).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.