X
 

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

    Mk 2, 23-28

Komentarz

Upadek, grzech, brak stałości w wybieraniu dobra – to stosunkowo powszechne elementy składowe naszej codzienności. Pomimo to uczniowie Jezusa powołani są do pójścia za Nim, do zażyłości z Nim. Życie Boże w człowieku rodzi się bowiem nie tyle ze skrupulatnego wypełniania wszystkich wymogów prawa, czy z jakiegoś rodzaju nieskazitelności etycznej, ile z doświadczenia usprawiedliwiającej i wszechogarniającej miłości Ojca, z dotknięcia Jego łaski ofiarowanej nam w Chrystusie. To ona oczyszcza nas z grzechu i prowadzi do wzrostu świętości. Prawda ta odnosi się na szczęście również do znacznie większych występków niż łuskanie kłosów w szabat. Tak bardzo umiłował nas Bóg! Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu – to słowa pełne nadziei.


komentarz: ks. Łukasz Gaweł

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


"Pan szabatu": wyzwolenie przyniesione przez Chrystusa

         Ta radykalna nowość, jaką Eucharystia wprowadza w życie człowieka, ujawnia się w sumieniu chrześcijańskim od samego początku. Wierni bardzo szybko dostrzegli głęboki wpływ, jaki celebracja eucharystyczna wywiera na styl ich życia. Św. Ignacy z Antiochii wyjaśniał tę prawdę, określając chrześcijan jako tych, którzy przeszli do nowej nadziei, jako tych, co żyją na sposób dnia Pańskiego (iuxta dominicam viventes). To określenie wielkiego męczennika antiocheńskiego wskazuje jasno na związek pomiędzy rzeczywistością eucharystyczną a chrześcijańską egzystencją w jej codzienności. Typowy dla chrześcijan zwyczaj zbierania się w pierwszy dzień po szabacie, by celebrować zmartwychwstanie Chrystusa, jest — według opisu św. Justyna męczennika— również znakiem, który określa kształt egzystencji odnowionej w spotkaniu z Chrystusem. Określenie św. Ignacego — żyć na sposób dnia Pańskiego — podkreśla wzorcową wartość, jaką ma ten święty dzień w stosunku do pozostałych dni tygodnia. Niedziela nie wyróżnia się bowiem przez proste zawieszenie zwyczajnych zajęć jakby coś w rodzaju nawiasu w ramach zwyczajnego rytmu dni. Chrześcijanie zawsze uważali ten dzień za pierwszy w tygodniu, ponieważ w nim sprawuje się pamiątkę radykalnej nowości przyniesionej przez Chrystusa. Dlatego niedziela jest dniem, w którym chrześcijanin odnajduje tę eucharystyczną formę swojej egzystencji, dzięki której jest on stale wzywany, aby żyć. Życie na sposób dnia Pańskiego oznacza życie w świadomości wyzwolenia przyniesionego przez Chrystusa oraz realizowanie własnej egzystencji jako ofiary składanej Bogu z samego siebie, aby Jego zwycięstwo objawiało się w pełni wszystkim ludziom poprzez postępowanie wewnętrznie odnowione.

Benedykt XVI



Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

    J 2, 2


         Cóż budzi taką miłość do Zbawiciela na tych godach w Kanie ? Najpierw uprzejme zniżenie się Jego do maluczkich i prostych ludzi. Takich szuka na pierwszym miejscu. Dlatego to św. Augustyn woła: Człowieku, czy nie wstyd ci wynosić się, gdy Bóg tak się uniżył ?

         Jeżeli zaliczasz się do maluczkich, to ciesz się z wyróżnienia, jakie spotkało cię od Pana wobec przedstawicieli twego stanu w Kanie. Jeżeli należysz do wielkich, wybitnych, to bądź jak Zbawiciel, miły i uprzejmy dla maluczkich. Nie przechodź koło nich dumnie i odpychająco. Powiedz im jakieś dobre słowo; zrób im jakąś przyjemność; okaż zainteresowanie nimi. W ten sposób dokonujesz pracy społecznej, za którą będą ci wdzięczni jeszcze długo po śmierci. Pracy społecznej, która w dzisiejszych czasach zarażonych kastowością więcej jest warta i bardziej skuteczna, niż wszystkie piękne mowy na zjazdach i kongresach. Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca ? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg ? (Ml 2, 10).

         To także pociągało serca ku Zbawicielowi na godach w Kanie, że radował się z radującymi i jeszcze bardziej ich rozradował swoim cudem. W ten sposób odsłonił nam dobry Mistrz cząstkę prawdziwego poglądu na życie. W ten sposób już z góry potępił tych ponurych i surowych, którzy sobie uroili, że wszelką choćby niewinną przyjemność trzeba zaryglować. A więc i ty nie usuwaj się od godziwej, chrześcijańskiej rozrywki, która Bogu się podoba i religię czyni miłą. Pamiętaj na napomnienie apostolskie: Weselcie się z tymi, którzy się weselą. Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi (Rz 12, 15.17).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.