X
 

Gdy tłumy się gromadziły, Jezus zaczął mówić: «To plemię jest plemieniem przewrotnym. Żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza. Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla mieszkańców Niniwy, tak będzie Syn Człowieczy dla tego plemienia. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw ludziom tego plemienia i potępi ich; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni dzięki nawoływaniu Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz».

    Łk 11, 29-32

Komentarz

Można dostrzec u niektórych osób pogoń za sensacją religijną, za cudownymi znakami czy też prywatnymi objawieniami. Niejednokrotnie to, co miało być cudownym znakiem, okazało się oszustwem, urojeniem czyjejś psychiki. Dlatego sam Pan Jezus przestrzega dziś przed poszukiwaniem sensacji i cudowności w sprawach wiary. Oczywiście prawdą jest, że czasem Bóg przemawia, także w nadzwyczajny sposób: przez znaki. Jezus dokonał i dziś także dokonuje wielu cudów. Nigdy jednak nie czyni sensacji. Zawsze chodzi Mu o zbawienie, a ono dokona się wówczas, gdy człowiek nawróci się i przyjmie łaskę wiary. Do nawrócenia wzywał mieszkańców Niniwy Jonasz. To na niego wskazuje dziś Pan Jezus.


komentarz: ks. Antoni Bartoszek

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Jonasz, zapowiedź Chrystusa

         Jeśli Jonasz jest zapowiedzią Chrystusa, a jego pobyt przez trzy dni i trzy noce we wnętrzu wielkiej ryby przypomina Mękę Zbawiciela, jego modlitwa także powinna być wyrażeniem modlitwy Pana. Wygnany daleko od oczu Twoich, ale wejrzę na Twój święty przybytek (Jon 2,5). Kiedy byłem z Tobą, ciesząc się Twoim światłem, nie mówiłem: jestem odrzucony. Ale w głębi morza i w ciele ludzkim, przyjmuję uczucia ludzi i mówię: jestem odrzucony sprzed Twoich oczu. To powiedziałem jako człowiek, a następnie przemówię jako Bóg. Ja, który dzieliłem Twoją naturę, nie chełpiłem się moją równością z Tobą (por. Flp 2,6), ponieważ chciałem wynieść do Ciebie rodzaj ludzki. Ale wejrzę na Twój święty przybytek... Dlatego też tekst Ewangelii mówi: Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał (J 17,5); a Ojciec odpowiada: Już wsławiłem i jeszcze wsławię (J 12,28). Ten sam jedyny Pan prosi, jako człowiek, obiecuje, jako Bóg i jest pewien własności, która zawsze do Niego należała. Wody objęły mnie zewsząd, aż po gardło (Jon 2,6). Niech piekło mnie nie więzi! Niech mi nie odmawia wyjścia! Dobrowolnie zstąpiłem, niech dobrowolnie wstąpię. Ochotnie stałem się więźniem, muszę uwolnić więźniów, aby spełnił się ten werset: Wstąpiłeś na wyżynę, wziąłeś jeńców do niewoli (Ps 68,19; Ef 4,8). Ci bowiem, którzy byli jeńcami w śmierci, zostali zdobyci do życia. Pan nakazał rybie i wyrzuciła Jonasza na ląd (Jon 2,11). Nakazane jest zatem tej wielkiej rybie, otchłaniom i piekłom oddanie Zbawiciela na ziemię. W ten sposób Ten, który umarł, żeby uwolnić więźniów z kajdan śmierci, może zabrać ze sobą tłum do życia.

Św. Hieronim ze Strydonu



Msza św. wiernych.


         Po ofiarowaniu chleba i wina następuje zakończenie ofiarowania. Najpierw kapłan myje sobie ręce i odmawia psalm 25. Zapewnia w nim z Dawidem o swojej niewinności, wyraża radość z ofiary, prosi o osłonę przed wrogami i ślubuje za wszystko wdzięczność. Wszystkie te uczucia wraz z kapłanem powinny także ożywiać serca wiernego ludu. Nie wyłączając także twego !

         Następnie kapłan pokornie schylony błaga Trójcę Przenajświętszą, by raczyła przyjąć obecną ofiarę na chwałę Jezusa, Maryi i wszystkich Świętych, a nam na zbawienie. By jednak położyć tym większy nacisk na tę prośbę, zwraca się on do ludu z tym serdecznym wezwaniem: Módlcie się, bracia: aby moja i wasza ofiara przyjemna była Bogu Ojcu wszechmogącemu. A lud odpowiada: Pan niechaj przyjmie tę ofiarę ! Bracia ! Moją i waszą ofiarę !

         Kapłan i lud, lud i kapłan, zawsze razem, ponieważ całkowicie do siebie należą, należeć do siebie powinni. Nawet wtedy, gdy obydwaj mniej lub więcej podlegli są ludzkim słabościom. Tak więc i ty także, choćby niewiadomo co zaszło, stój przy kapłanie ! Wiesz przecież, że każdy kapłan jest wzięty z ludzi - licz się więc z ułomnościami ludzkimi - dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga (Hbr 5, 1).

         W głębokim zjednoczeniu z Bogiem kapłan odmawia teraz Sekretę, czyli ciche modlitwy, by potem raz jeszcze wzbić się wraz z ludem na skrzydłach ducha w zaświaty: Wznieście serca ! Czyńmy dzięki Panu, Bogu naszemu !

         Niepodobna, by ta głęboka treść świętych obrzędów przy ołtarzu nie rozpaliła ci powoli serca. Otwórz je tylko szeroko, tak szeroko, jak tylko możesz, by wszystko przeżyć i odczuć głęboko. Staraj się tak żywo wniknąć w te tajemnice, byś mógł powtórzyć za uczniami z Emaus: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze - i przy Najświętszej Ofierze ? (Łk 24, 32).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.