X
 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!»

    Mt 7, 6. 12-14

Komentarz

Mianowany w ub. roku przez papieża na stanowisko generała zakonu jezuitów o. Arturo Sosa Abascal powiedział w wywiadzie dla dziennika „El Mundo”, że diabeł nie istnieje. Oczywiście jest to herezja, zaprzeczająca zarówno Biblii, jak i nauczaniu Kościoła. Święty Paweł w Liście do Galatów napisał: „Innej (…) Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” I tego się trzymajmy! Prawda o istnieniu szatana, piekła i wiecznym potępieniu jest zawarta w Biblii. I prawda, którą dziś słyszymy z ust Jezusa, że wielu jest takich, którzy idą na potępienie, jest zawarta w Ewangelii. Choćby więc generał jezuitów głosił inną Ewangelię, rzeczywistości to nie zmieni. Brak wiary w diabła nie zabezpiecza przed jego wpływem, tak jak brak wiary w piekło nie zabezpiecza przed wiecznym potępieniem.


komentarz: Ireneusz Krosny

Pokaż rozważanie 

 Ukryj 


Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia

               Przybyłem zachęcić was, byście kroczyli drogą Ewangelii, bez wątpienia wąską, ale drogą królewską, pewną, wypróbowaną przez pokolenia chrześcijan, nauczaną przez świętych... To droga, którą starają się iść - tak jak wy - wasi bracia w Kościele powszechnym. Ta droga nie przechodzi przez rezygnację, wyrzeczenie lub porzucenie. Nie decyduje się na osłabienie moralnego zmysłu i pragnęłaby, żeby nawet prawo cywilne pomagało człowiekowi wzrastać. Nie szuka, jak się schować, pozostać w ukryciu, ale wręcz przeciwnie, wymaga radosnej zuchwałości apostołów. Wyklucza zatem trwogę, okazując się jednocześnie doskonale pełna szacunku dla tych, którzy nie dzielą tego samego ideału...

      Uznaj, chrześcijaninie, twoją godność, mówił wielki papież, św. Leon. I ja, jego niegodny następca, mówię wam, bracia i siostry: Uznajcie waszą godność! Bądźcie dumni z waszej wiary, daru Ducha, którego dał wam Ojciec. Przychodzę pośród was jak ubogi, pielgrzym Ewangelii, z jedynym bogactwem, jakim jest wiara. Dajcie Kościołowi i światu przykład waszej niezawodnej wierności i misyjnego zapału. Mój pobyt wśród was ma być... wezwaniem do nowego zrywu wobec licznych zadań, przed którymi stoicie.

Św. Jan Paweł II (1920-2005), papież



Jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda.

    J 19, 34


         Dlaczego Kościół św. tak bardzo stara się o rozszerzenie nabożeństwa do Serca Jezusowego ? Gdyż jest ono dobrym a zarazem łatwym środkiem do świętości życia.

         Ono przede wszystkim wprowadza na drogę świętości. Pokazuje ci Serce, które z powodu grzechu smutne było aż do śmierci, a w ten sposób odstrasza cię od grzechu, tej zasadniczej przeszkody świętości. Ono pokazuje ci Serce, które ofiarowało się z miłości i zapala cię do podobnych ofiar, bez których nie można kroczyć ścieżką świętości. Wskazuje ci Serce, które biło jedynie dla ciebie, zmusza więc do tego, byś i ty oddał się całkowicie Chrystusowi przez prawdziwą świętość. Jakże więc głęboko uzasadnione to wezwanie: Serce Jezusa, źródło życia i świętości !

         Nabożeństwo do Serca Jezusowego jest dla ciebie także wzorem chrześcijańskiej świętości. Albowiem Serce Jezusa żyło w ustawicznym zjednoczeniu z Bogiem - w nieznużonej gorliwości o chwałę Bożą - w delikatnej miłości względem dzieci ludzkości - tkwiło w fundamencie wszelkiej świętości, w pokorze - i pociągnęło wszystkich do siebie swoją nieprzezwyciężoną cichością. Słowem, jest ono przedziwnym odzwierciedleniem świętości.

         Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa zapala do świętości. Apostołka Serca Jezusowego, św. Małgorzata Maria Alacoque, zwykła była mawiać: Nic tak nie wznosi duszy do świętości, jak nabożeństwo do Serca Jezusowego. Spojrzyj tylko na wszystkich mężów ducha, na wybitniejsze postacie niewieście, na wszystkich świętych ostatnich stuleci, a przekonasz się, że wszyscy oni byli szczególniejszymi czcicielami Serca Jezusowego. Wszyscy bez wyjątku ! I ze skutku wyciągaj wniosek o przyczynie.

         Jeżeli więc myślisz poważnie o dążeniu do chrześcijańskiej doskonałości, w takim razie bez nabożeństwa do Serca Jezusowego nie możesz siej obejść.

         Polecaj się także Bogurodzicy. Nazywamy ją matką Najświętszego Serca Jezusowego, gdyż uformowało się ono z jej krwi najczystszej, ona pierwsza je umiłowała, ona kochała je najgoręcej, ona też najbardziej upodobniła się do niego. Proś ją o prawdziwe i praktyczne nabożeństwo do tego Bożego Serca. Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia (Iz 12, 3).


Rozmyślania pochodzą z książki "Z Bogiem" o. Atanazego Bierbauma OFM
wydanej w Krakowie w 1934 r. za aprobatą tamtejszej Kurii Książęco-Metropolitalnej.